14 komentarzy:

  1. Asiu, przecież dobrze wiesz, że z nikim nie musisz się ścigać....:))) chociaż osobiście wolę szersze kadry, to zdjęcia jak zawsze prześliczne i stuprocentowo zawodowe :)) naprawdę czas, by wielki świat je zobaczył..macie tam w tej Warszawie chyba jakieś agencje foto..:)))))
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nikt nie szuka fotografki chwastów ;) A co do ścigania się, to wiesz, jak jest. Niby nie, ale w głowie jednak są te założenia.

      Usuń
  2. a ja bardzo lubię Twoje "chwastowe" fotki :) a z tym blogiem mam to samo, już w sumie od pół roku. I nadal nic nie wiem, w którą stronę iść dalej ...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. czasem trzeba po prostu być!
    cudne te CHWILE!
    uwielbiam - pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymaj.. wytrzymaj pokusę.. trudne wiem...wytrzymaj coś się przetacza i bardzo dobrze :) ściskam i ja wystartuje wkrótce z blogiem... może stworzymy krąg blogerek:) taak... to jest pomysł :) Ania O.

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka deszczowa jesień też ma swój urok. U nas dominują tylko czarno-brązowe nawłocie...
    Ta czerwień daje tyle enerrgii... :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. W jesiennych, oszronionych, pokrytych deszczem zdjęciach jest coś magicznego! Uwielbiam oglądać i podziwiać jesienne owoce - mi samej jeszcze nigdy nie udało się zrobić zdjęć z których byłabym zadowolona. Tym bardziej zachwycam się Twoimi - są przepiękne! Prosto z centrum Warszawy przeniosły mnie myślami na wieś :)
    Pozdrawiam ciepło,
    Ania

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger