A gdyby tak...


Zacząć się traktować naprawdę poważnie?
I  tak żyć?

"Wyobraź sobie, że byłybyśmy, jako dziewczynki i młode kobiety, uczone tego, jak chronić, dbać i odżywiać nasze yin (w skrócie: umiejętność odpoczynku i wyciszania się). Gdybyśmy były uczone, jak radzić sobie ze stresem, by unikać nadużywania i marnowania yang (w skrócie energii działania) przez nadmierne produkowanie hormonów stresu.
Do czasu, kiedy osiągnęłybyśmy 35 rok życia - czyli około połowę drugiego etapu życia - mogłybyśmy wieść życie, które odzwierciadlałoby nasze wartości: które byłoby pełne, ale spokojne. Miałybyśmy chwilę, by się zatrzymać i nacieszyć pięknem otoczenia. Cieszyłybyśmy się naszym życiem.
Ile znasz 35-latek żyjących w ten sposób?
Przygotowanie do zdrowej drugiej połowy życia mogłoby nie tylko utorować drogę do przyjemnej menopauzy i emerytury, ale też polepszyć jakość naszej pierwszej połowy życia. Mogłybyśmy zachować silne kości i serca, zdrowe piersi i dokonywać prawdziwych wyborów. Pomogłoby nam to znaleźć nasze przeznaczenie i kochać życie."

Polecam Wam niezwykle inspirującą książkę: "Równowaga twoich hormonów, równowaga twojego życia", dr Sandry Welch, Wydawnictwo Studio Astropsychologii.

I jak zawsze - dobrego tygodnia ode mnie dla Was.

6 komentarzy:

  1. Asiu toż to gotowy pomysł na fajny projekt do zrealizowania od dziewczynki...po dalej :-)schowanam trochę bo się u mnie dziać zaczyna ;-)uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :-)
      Cały czas trzymam kciuki za Twój rozkwit :-)

      Usuń
  2. Opowiadal mi kiedys kolega, ktory mial nianie Hinduske, ze uczyla go podobnych zachowan. Jest jednym ze spokojniejszych ludzi, jakich znam. Wiem, wiem, mialo byc o kobietach, ale to wlasnie kobieta go tego nauczyla..

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger