Spotkanie

Gotowi do świąt?
Jeszcze 15 dni i siądziemy przy odświętnie nakrytych stołach. Przy zastawie wyciąganej raz na pół roku, adamaszkowym obrusie po babci i kryształowych szklankach. Z rodziną - dalszą, bliższą - i w sensie pokrewieństwa i w sensie więzi.
Będziemy się irytować na te same sprawy, odpowiadać na te same pytania, prowadzić podobne rozmowy.
I zadawać sobie pytanie: po co to wszystko?

Możemy się czuć rozczarowane i zmęczone, jeżeli skupimy się na tym, co widać - na powierzchni. Być może jest ona najbardziej wyrazista, ale jednak to tylko powierzchnia.

Bo gdzieś pod spodem biegnie nić.
Niewidzialna i bardzo niedoskonała - momentami cienka jak pajęcza nitka, momentami z supłami.
Ale biegnie.
I łączy.
W chropowatej bliskości, we wspólnych wspomnieniach, w ludzkiej nieidealności.
Z każdym rokiem widzę ją coraz wyraźniej, jak złotą stróżką wije się pod stołem, za choinką, miedzy talerzami. Jak bardzo chce łączyć. Jak się rozwija, kiedy utorujemy jej drogę.
I nie potrzebuje idealnych warunków, perfekcyjnych rodzin, doskonałych rozwiązań. Dzielnie znosi naszą irytację, zniecierpliwienie, smutek.
Potrzebuje tylko odrobiny uważności i serdeczności. Odpuszczenia, oddechu i naszej decyzji, że chcemy ją widzieć.

Nić więzi.

Ja zamierzam jej w te święta ułatwić zadanie :-)
I tego życzę też Wam!

A zdjęcia pochodzą oczywiście ze świątecznego spotkania blogerek w Kuchni Spotkań IKEA. Sama inicjatywa Ikei jest genialna w swej prostocie. Zajrzyjcie na stronę, bo każdy może wynająć tę przestrzeń i zorganizować tam przyjęcie. Za darmo!
Inicjatorką i organizatorką naszego spotkania była niestrudzona i pełna energii Iza Perez Hariette, którą znacie z bloga Coloresdemialma. 
Tam możecie przeczytać szczegółową relację z naszego spotkania. Zajrzyjcie też na blogi dziewczyn (linki niżej), bo każda z nich w swój, niepowtarzalny sposób pokazała nasze spotkanie.
Iza dowodziła gotowaniem, pieczeniem, stylizowaniem i robieniem zdjęć :-) Pokazywała nam, jak pracować z "trudnym" światłem i jednak zrobić satysfakcjonujące zdjęcia.
Stół stroiłyśmy w stylu "nordic" i powiem Wam, że dawno nie pracowało mi się tak lekko i sprawnie. Żadnych przepychanek, forsowania swoich wizji. Wszystko odbywało się w radości i szacunku do siebie.
To było naprawdę przemiłe i inspirujace spotkanie, a udział wzięły w nim: (prócz mnie i Izy)
Marta z  Foto St(w)ory
Kasia z Conchita Home

Dziękuję Wam, Dziewczyny i mam nadzieję, do szybkiego zobaczenia! 
Iza, Tobie ukłon po pas - za Twoją energię, pomysły i wielkie serce!









A tu małe kulisy spotkania :-)



A to ja w obiektywie Izy :-)

13 komentarzy:

  1. Pięknie piszesz, poruszasz najczulsze struny. Też utoruje tym nitką drogę:) Pozdrawiam serdecznie ! P.S. Pięknie wyglądałaś na Waszym spotkaniu

    OdpowiedzUsuń
  2. mam to szczęście, że w mojej licznej rodzinie te nitki to całkiem grube liny, ale i tak warto o nic pamiętać:)
    Asiu, dzięki za miłe spotkanie. Mam u siebie coś, co na pewno będziesz chciała wykorzystać przed świętami. Musimy się jakoś koniecznie umówić. Buziaki i do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością słuchałam Twojej opowieści rodzinnej :)
      P.s. Odezwę się na dniach :)

      Usuń
  3. Asia pięknie napisane :) ja powiem ci ze zawsze swieta odbieram bardzo pozytywnie choc nikt z nas nie jest doskonały.. i kłótnie tez sie zdarzały..ale mimo wszystko zawsze sie cieszyłam z tych 3 iscie rodzinnych dni :) za miłe słowa serdecznie ci dziękuję.. ale bez kłaniania się proszę ;) dziękuje ze byłas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Asiu, świętami zapachniało mi zapachniało w Kanadzie, dzięki Twojemu wpisowi. Świetny pomysł na spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkło świece i szarości bardzo, bardzo, ale hiacynty mi jednak nie pasują. No chyba że to nakrycie uniwersalne, również na Wielkanoc ;) pozdr mi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hiacynty to nieodłączny element stylu "nordic" :)

      Usuń
  6. Iza pięknie Cię uchwyciła. bardzo ładnie ci w tym odcieniu lazuru (?)
    niezwykłe jest, iż wszystkie wasze posty pokazują tą samą aranżację, jednak każda z was inaczej ją pokazała. bardzo mi się podoba twoja odsłona. życzę ci kolejnych podobnych zaproszeń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykłe to jest, prawda? Ta unikalność spojrzeń na to samo.
      I dziękuję za miłe słowo :)

      Usuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger