MANUEla - sesja modowa


Mamy z Zosią wielką przyjemność brać udział w projekcie ManuEla :-)
ManuEla to kolekcja ubranek, którą wymyśliła cudowna i twórcza Alicja z ManuShop, tkaninę zaprojektowała Ela Wasiuczyńska, a my z Zosią zrobiłyśmy małą sesję. I doskonale się przy tym bawiłyśmy.
Tak, tak - dobrze usłyszeliście. Ela Wasiuczyńska. Ta, która namalowała Pana Kuleczkę, a książki z jej ilustracjami na pewno stoją na waszych półkach :-)

Jak wiecie, staram się unikać reklam na blogu, ale w tym przypadku, to jest dla mnie coś więcej. To współpraca z osobami, które są mi bliskie i które chętnie będę wspierać swoją pracą.
Poprosiłam też Alicję o kilka słów i oto, co mi powiedziała:

Manu to młoda polska marka, która powstała w odpowiedzi na niepohamowaną potrzebę pokolorowania kawałka świata. Przynajmniej tego w najbliższym zasięgu.
Uzależnienie od koloru i niepokorne pomysły, których nie dało się w żaden sposób zagłuszyć, pchnęły mnie w stronę projektowania i wytwarzania odzieży. Dodajmy do tego przyrodę bombardującą inspiracjami i mamy przepis na Manu.
Osobisty wentylek do wypuszczania na świat wizji kłębiących się pod powiekami.
A kosmos nam sprzyja.
Kosmos wie dokładnie, w którą stronę popychać małe, ludzkie koraliki, aby szczęśliwie się zderzały wytwarzając iskrę.
Na skutek takiego zderzenia z Elą Wasiuczyńską - znaną polską malarką i ilustratorką książek dla dzieci - powstała najnowsza letnia kolekcja - MANUEla. 
Ela wypuściła spod pędzla fantastyczny projekt tkaniny, pulsujący intensywnym turkusem, soczystą zielenią i energią lata. Z tej tkaniny stworzyliśmy ubrania dla małych i dużych, dla wszystkich, którzy mają odwagę zanurzyć się w kolorze.

Zosi najbardziej do gustu przypadła długa spódnica i głównie w niej chciała być fotografowana. Jak widać można w niej swobodnie biegać, skakać i buszować w trawach. W kolekcji znajdziecie też sukienki, bluzeczki, krótkie spódniczki i leginsy. Tkanina jest bardzo miękka i wygodna. Mandalowo-kwiatowe wzory urokliwe i dziewczęce.

A ja, robiąc te zdjęcia, też poczułam się koralikiem popchniętym w odpowiednią stronę. Dziękuję Ci Alu za to doznanie.

Ubranka możecie kupić w sklepie MANU. (tu KLIK).

Zdjęcia zrobiłam na Mazurach Garbatych, w magicznym miejscu, o którym możecie przeczytać w poprzednim poście.
















4 komentarze:

  1. Cudna: córeczka, spódniczka, sceneria...
    Szukałam ostatnio czegoś takiego dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta łąka, kiecka i Córeczka na Twoich zdjęciach to kwintesencja dziewczęcości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna sesja, modelka i ubranka :) Jak miło "odpocząć" od szarości w dziecięcej modzie <3

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger