Drogą piaszczystą...


Klap, klap, klap.
Spacerem nad jezioro.
Klap, klap, klap.
Spacerem z powrotem do domu.
Piaszczysta droga to mój wakacyjny fetysz.

Na ramieniu torby z ręcznikami i kanapkami.
Nad jeziorem taplanie się w przy brzegu. Zimna woda zapiera dech w piersiach.
Siedzimy na pomoście we trzy i patrzymy się na nasze córki.
Czas na chwilę przestaje istnieć.

Wieczorem zimne piwo i rozmowy na werandzie.
Rozmowy, które da się przeprowadzić tylko z kimś, komu ufasz.
I kto cię bardzo dobrze zna.

A potem przez następne dni:...
Wianki, kanapki z dżemem, zachody słońca.
Konie, tańce, wzruszenie.
Cisza, burza i deszcz.
Dziewczynki wolne i dzikie. Spełnione marzenie Zosi o jeździe konno.
Wielka bernardynka nie odstępuje nas na krok.
My śmiejemy się z naszych horoskopów. Jak zawsze, jak od lat.
Łączy nas przeszłość i teraźniejszość.

Z największa czułością robię zdjęcia moim pięknym przyjaciółkom.

I dziękuję, że je mam.

Ten niezwykły czas spędziłyśmy w magicznym miejscu, jakim jest Suwalszczyzna.
Gościnny dom z niebieskimi oknami to Stajnia Okliny.
Jeżeli chcecie naprawdę odpocząć, to jedźcie tam śmiało. Niezwykłe miejsce.

















11 komentarzy:

  1. piękny czas miałyście, bije ze zdjęć <3

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie wiem co ci napisać. wszystko brzmi tak ... banalnie.
    jesteś czarodziejką. światła. i obrazu. i słowa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastycznie. Cała dorosła tęsknota za powrotem do takich prostych dni uruchomiła mi się po obejrzeniu twoich zdjęć. Miny twoich przyjaciółek, mina psa, światło i kolor! Mistrzostwo świata!
    Twoje zdjęcia pachną wolnością.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądam zdjęcia powoli, staram się za bardzo nie ekscytować, że już za chwilkę, za momencik, moja przyjaciółka i ja, i nasze dzieci też pójdziemy taką piaszczystą drogą. Rzucać misiepatysie do strumyka który leniwie płynie koło domu rodzinnego. Będziemy razem. W Polsce. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzę o takim domu! Piękny!

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger