Tu czytam i oglądam


Oraz rysuję, tworzę, bawię się.
Bałaganię, przyjmuję gości, uczę się.

Pokój Zosi.
Wyspa radości.

Niekwestionowanym królem pokoju jest dywan. Przyniósł mi go mój sąsiad Andrzej z uwagą, że kupił dla swojej córki, ale u nich jest za duży i pomyślał o mnie. Że będzie do nas pasował. A ja, niemądra, powiedziałam, że się zastanowię! A przecież to dywan z naszych snów i to on "zrobił" cały pokój.

Lubimy też starą szafę chlebową i biureczko vintage. To ostatnie chciałyśmy wymienić na coś większego, ale ostatecznie zwyciężyła nasza miłość do tego niepowtarzalnego mebelka. Jeszcze z rok posłuży Zosi do rysowania i odrabiania lekcji.
Reszta mebli to poczciwa Ikea.

Nie dla nas monochromatyczne kolory i dyscyplina przedmiotu ;-) Dla nas obfitość i kolor. Oraz pudełeczka, zdjęcia, obrazki, figurki, plakaty i książki. Nad łóżkiem ekspozycja zmienia się co jakiś czas, a ja już nie zwracam uwagi na ścianę zdartą od taśmy klejącej. W rogu stoją narty, pod oknem często parkuje hulajnoga. Konstrukcje lego zajmują blaty, a rysunki wyściełają podłogę pod biurkiem. Zabawki często nie trafiają do swoich szuflad, a królikowa rodzina, zamiast w szafie, śpi na środku dywanu.
Życie.
Ale pomimo wartkiego strumienia bałaganu, jaki codziennie przetacza się przez pokój, jest on tak zorganizowany, że posprzątanie go zajmuje kilka minut. Wszystko ma swoje miejsce. Zabawki i materiały plastyczne rezydują w szafie i dwóch dużych szufladach pod łóżkiem, większość w odpowiednich pudełkach, żeby łatwo było segregować. Ludziki do tego, naczynka do tamtego, rzeczy niewiadomojakie do kolejnego. Na lego jest odpowiednia ilość koszyków. Książki mają swój pojemny regał. Ubrania mieszkają w komodzie.
Raz na jakiś czas robimy przegląd wszystkiego, odkładamy za małe ubrania, wyrzucamy popsute rzeczy, oddajemy zabawki. (Tylko z książkami tak nie jest. Nawet te dla roczniaków mają u nas dożywotnią emeryturę :-) Zosia oczywiście w tym uczestniczy i to ona decyduje, gdzie, co będzie leżeć. Potem łatwo jej powrzucać rzeczy do odpowiednich miejsc.

Obie bardzo lubimy ten pokój, a ja, za każdym razem, jak przechodzę przez przedpokój i widzę widok z pierwszego zdjęcia, uśmiecham się. Moja wewnętrzna dziewczynka podskakuje z radości.
Moja córka na szczęście podziela to uczucie :-)

p.s.1 jak chcecie zobaczyć, jak wygląda "wartki strumień bałaganu", to zapraszam na mój Instagram. Tam co jakiś czas wrzucam ten stan ;-)
p.s.2 Tytuł posta pochodzi z plakatu Iwony Chmielewskiej zaprojektowanego na wystawę "Tu czy tam? Współczesna polska ilustracja dla dzieci" , (20.02-08.05. 2016, Zachęta).
p.s. 3 zdjęcia zrobiłam swoim nowym (cudownym!) obiektywem Sigma 35mm, 1.4, Art. Jeżeli się nad nim zastanawiacie, to kupujcie śmiało. Jest wart każdej złotówki, a każda dobra opinia o nim, to prawda. Idealny do wnętrz i plenerów.

















33 komentarze:

  1. Dla mnie najcudowniejsze w tym pokoju są krzesło i chlebownik.Patrzę na nie i napatrzeć się nie mogę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je lubimy :-) Stare rzeczy mają w sobie to "coś".

      Usuń
  2. Prze-cu-do-wnie! Piękne kolorowe książki, dywan i biurko z krzesłem. I piękne zdjęcia! ❤💚💜💙💛

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny pokój. Dywan jest świetny, a gałeczki w białej komodzie dodają jej uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny dziewczyński świat ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dostałam oczopląsu ;) super bomba kolorystyczna ;) pozdr. mi

    OdpowiedzUsuń
  6. Super pokój! Bardzo podobny klimat jak u nas, u mojej Zosi. A dywan pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie...uwielbiam takie kolorowe pokoje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten pokoik jest cudny, a dywan booooski!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pokoj soczysty i niebanalny. Ech Joasiu, jak ja bym chciala takie zdjecia robic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, dziękuję :) a o zdjecia pytaj, pomogę, jak umiem, bo tego można się nauczyć.

      Usuń
  10. Piękny pokój. Bardzo podoba mi się szafa. Fajnie jest rozpoznać znajome grzbiety książek na regale:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie, kolorowo, cudownie.
    Świetna przestrzeń

    OdpowiedzUsuń
  12. Bosko! U nas ma być tapeta w serduszka- reszta na mamy głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My na jakąś tapetę też się czaimy. Ale to już za jakiś czas.

      Usuń
  13. Ładnie :) Lubie białe meble ;) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Białe meble to jest to co kocham. Wszędzie u mnie ich pełno. W pokoiku małej będą również

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowny ten pokoik, lubię takie połączenia jak u Ciebie. I zakochałam się w biurku <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Urocze wnętrze. Oddaje osobowość właścicielki. ....😉
    Dywan i szafa są niesamowite.
    Szukam czegoś takiego dla córki.
    Kocha te kolory. Jagoda wiec wszelkie fiolety szarości róże i kolory lasu u nas królują .
    Pozdrawiam Ola z Jagodą

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgodzę się z tym, że dywan odgrywa tutaj kluczową rolę. Myślę że daje on naprawdę dużo takiej "pogody" temu pokoikowi. Bardzo fajny pomysł, z pewnością powrócę do tego wpisu podczas urządzania pokoju córki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger