Spacer na Bieliczną


Kiedy tam jestem, wychodzę po prostu na drogę przed dom. Idę czasem sama, czasem z kimś bliskim.
Skręcam w prawo i schodzę w dół do wsi. Na wzgórzu mam widok na całą dolinę. Pod lasem bieli się kapliczka konfederatów. Na polach krowy. 
Na mostku znów w prawo. Prosta droga biegnie przez wieś. Mijam zadbane gospodarstwa i piękny, drewniany dom z oszkloną werandą. Sielsko tu, ale i prawdziwie. Bez nadmiernego sentymentalizmu. To prawdziwa wieś, nie skansen.
Zerkam na zawsze zadbany ogród Pani Krysi. U Pani Wioletki czasem kupuję oranżadę. Jak akurat nie wzięłam pieniędzy, to dostaję na kredyt.
Mijam tartak i skręcam w lewo. Przede mną szutrowa droga, którą trzy razy przecina strumień. Kiedy jest ciepło, zdejmuję buty i idę przez bród boso. Z przydrożnych rowów pachnie miętą. Czasem majerankiem.
Zaciągam się spokojem.

Kolejne zakręty, przez lata spacerowania tu, są cudownie znajome. Idę wzdłuż Lackowej, której wielki kopiec widać zewsząd.
Aż dochodzę do Bielicznej.
Malutkiej, pękatej cerkwi na środku łąki.
Wsi, która ją otaczała nie ma. Nie ma, bo nawet tu, daleko pod lasem, za górami i dolinami, przetoczyła się wielka historia, bez serca i litości dla zwykłych ludzi. Łemkowie, mieszkańcy tych ziem od wieków, w ramach akcji Wisła, zostali po wojnie przesiedleni, a wieś spalono.

Teraz jest tu zawsze otwarta cerkiew i mały cmentarz na wzgórzu.
Cisza jest.
A jak ktoś wie, to i pamięć jest.

Siedzę chwilę na łące, pod wielkimi lipami, a potem wracam znajomą drogą.
Świętując cud powtarzalności tych spacerów.
Byłam tam w miniony weekend.
Będę znów całkiem niedługo.
A jak Wy będziecie, to koniecznie idźcie na Bieliczną. To jedno z bardziej magicznych i ważnych miejsc w Beskidzie Niskim.

Moim punktem wyjścia i powrotu jest, jak zawsze, Dom na Łąkach.
Zdjęcia z lata i z niedzieli. Zawsze jest tam pięknie.










3 komentarze:

  1. Całkiem blisko. Niezmiennie zachwycają mnie takie miejsca, mało znane, kameralne, spokojne, a urzekające swoim pięknem. Cudowne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycjo, masz rację, takie miejsca są cudowne :-)

      Usuń
  2. Jakżesz pięknie! Pachnie miętą i majerankiem...

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam Twoje komentarze :-)
Pisz, polemizuj, pytaj. Dzięki temu blog żyje.

Copyright © 2016 Joanna w Kolorze , Blogger